Reformy Mariusza po prostu sformalizowały coraz bardziej wyraziste tendencje w armii rzymskiej, aby wraz z rozstaniem się obszaru zdominowanego przez Rzymian armia stała się znacznie bardziej zawodowa. Większość legionistów wyekwipowano tak, jak żołnierzy na rysunku po lewej. Popularność zyskała hełm, zwłaszcza typ "Montefortino". Kolczuga, choć długa, także była powszechnie używana. Zniknęły nagolenniki, noszone jedynie przez centurionów. Posługiwano się pilum, scutum i gladium oraz dodatkowo sztyletem (pugio). Kolejny pomysł Mariusza to ograniczenie liczb taborów (impedimenta). Teraz żołnierze sami musieli dźwigać większość swego wyposażenia; stąd ich przezwisko "muły Mariusza"; rysunek przedstawia żołnierza w marszu. Oprócz wyposażenia przedstawionego na rysunku po prawej niósł on zwinięty koc i płaszcz, rację ziarna i sucharów na 3 lub więcej dni i narzędzia do okopywania się, zbliżone do współczesnych. Całość wraz ze zbroją i uzbrojeniem ważyła 35 - 44 kg. Każda drużyna (contubernium) licząca 8 żołnierzy miała też 1 muła, który niósł cięższe przedmioty, takie jak skórzany namiot drużyny i żarna.
Polibiusz opisuje tę tarczę jako wypukłą o wymiarach 0,66 ´ 1,1 m lub jako dłuższą i grubą na dłoń. Archeologowie potwierdzają te dane, dodatkowo wskazując na indywidualne różnice w grubości tarczy, wahające się od 12,5 do 19 mm. Pisze on dalej o "podwójnej warstwie desek spojonych klejem wolowym..., żelaznej obręczy, która zabezpiecza ją przed ciosami miecz....[i] żelaznej wypukłości chroniącej przed rzutami ciężkimi kamieniami...". Jej konstrukcja przypomina współczesną sklejkę. Z wierzchu tarczę obciągano skórą.
Ciężkie sandały były wytrzymałe i nadawały się do długiego noszenia. Podeszwa
składała się z kilku warstw skóry i miała około 2 cm grubości; nabijano ją ćwiekami.
Górną część buta wycinano z jednego kawałka i zawiązywano powyżej pięty, a od przodu
sznurowano. Zimą można je było wysłać materiałem lub futrem dla ocieplenia. Jeden
z cesarzy miał przezwisko Kaligula, gdyż w dzieciństwie nosił specjalnie dla niego zrobione, dziecinne caligae.
Na rysunku po lewej pokazano niektóre z noszonych przez żołnierzy sprzętów. Wykonane
z brązu garnek i kociołek na wodę, sierp, wiklinowy kosz do przenoszenia ziemi.
Po prawej: oskard (dolabra) wraz z futerałem, narzędzie do cięcia torfu i pal
do obozowych fortyfikacji (pilum murale). Zwykle każdy żołnierz niósł dwa pale.
Wcześniej były to po prostu poprzecinane przeplecione gałęzie. Wyżłobienia w
środku służyły do łączenia kilku pali. Rynsztunek żołnierzy przypuszczalnie
nieco się różnił, bowiem jeden miał narzędzia do okopywania się i dolabra,
inny zamiast oskarda niósł łopatę do torfu.
Była typowym uzbrojeniem ochronnym legionisty, prawdopodobnie pochodzenia galijskiego.
Wykonywano ją z dwu odmian żelaznych pierścieni: pełnych oraz otwartych, służących do
łączenia tych pierwszych, które doginano lub dobijano aż do zamknięcia. Stanowiła
dobre zabezpieczenie przed cieciami i niezłe przed pchnięciami. Dobrze układała
się na ciele. Powiększony wycinek ukazuje strukturę kolczugi.
|
|
|